Jedlina-Zdrój (niem. Bad Charlottenbrunn) to miasto i gmina w województwie dolnośląskim, w powiecie wałbrzyskim. W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do województwa wałbrzyskiego.
Jest miastem uzdrowiskowym, położonym na Pogórzu Wałbrzyskim w dolinie górskiej na wysokości 500-600 m n.p.m. pomiędzy pasmem Gór Wałbrzyskich i Gór Sowich. Z trzech stron otaczają miejscowość zalesione stoki wzgórz: Rzepiska, Mniszego Lasu, Kobieli Leśniaka i najwyższej Borowej (854 m n.p.m.). Dolina otwarta jest od południa i południowego wschodu, dzięki czemu osłonięta jest od ostrych wiatrów, ma łagodniejszy klimat i większe nasłonecznienie niż okoliczne miejscowości.
Historia:
Najstarsze wzmianki o mieście pochodzą z XIII wieku, a nazwa wywodzi się od rosnących tu wówczas wspaniałych lasów jodłowych. Była to wtedy osada drwali należąca do Bolka I - księcia świdnicko-jaworskiego. W XVI wieku odkryto pierwsze źródła wody mineralnej, a w XVIII w. uznano je za lecznicze i zaczęto korzystać na większą skalę.
W 1723 roku osada stała się uzdrowiskiem. Źródło, od imienia Charlotty, żony Hansa Christophera barona von Seher-Thoss - właściciela Jedlinki, nazwano Charlottenbrunn. Nazwę tę przyjęła cała Jedlina i nosiła ją do 1945 roku. Miejscowość zaczęła się rozrastać. Rozwijało się tkactwo i sukiennictwo. Powstał kurort znany na całym Śląsku. W 1768 roku Jedlina otrzymała prawa miejskie.
W 1900 roku Jedlina-Zdrój miała pocztę z telegrafem, która do dnia dzisiejszego mieści się w tym samym budynku przy ulicy Warszawskiej 6. Domy posiadały instalację wodociągową, niektóre z naturalnie gazowaną wodą mineralną. W latach 1902-1903 położono nawierzchnie kamienne, zamontowano oświetlenie gazowe, a w uzdrowisku elektryczne. Miejscowość przeżywała swój okres świetności. Znana była na Śląsku jako uzdrowisko z szeroka działalnością kulturalną i rozrywkową. Funkcjonowały liczne hotele, pensjonaty i domy gościnne. Z najbardziej znanych należy wymienić "Szwajcarkę" z XIX w., która oferowała kurację mleczną, kasztany jadalne i odpoczynek wśród przepięknych drzew.
Z 1910 roku pochodzi stojąca do dziś drewniana remiza strażacka z dzwonnicą (przy ulicy Warszawskiej 9). Do dziś można podziwiać piękną Willę Sans-Souci (Chojnowska 3) należącą dawniej do lekarza uzdrowiska. Trudno nie wspomnieć o okazałym, choć zniszczonym Zespole Pałacowym, którego wejścia strzegą kamienne lwy. W dzielnicy Kamieńsk na wzgórzu stoi kościółek wybudowany w stylu budownictwa alpejskiego. W Jedlinie-Zdróju zachowały się także budowle w stylu neoklasycyzmu berlińskiego z misternymi ażurowymi balkonami. Ciekawostką jest kościół parafialny w kształcie rotundy z przyległą dzwonnicą z 1934r.
Źródło: pl.wikipedia.org
Mit „Skoro żona ode mnie odeszła i zabrała dzieci, niech sama je sobie utrzymuje”
Mężczyzna, od którego odeszła żona wraz z dziećmi, jest zwolniony z płacenia alimentów. Jego sytuacja osoby pokrzywdzonej jest wystarczającym argumentem do tego aby być zwolnionym z alimentacji na rzecz dzieci.
czytaj więcejMit „Kontrolowanie pieniędzy to normalne w związku”
Kontrolowanie pieniędzy w związku przez mężczyznę jest normalne. Przecież to kobiety są rozrzutne, nie panują nad wydatkami i mają lekką rękę do pieniędzy zwłaszcza tych, które zarabia ich partner. Należy wydzielać kobietom pieniądze, żeby wszystkiego naraz nie wydały i rozliczać ze wszystkich wydatków.
czytaj więcejGmina Jedlina-Zdrój podpisała w dniu 15.09.2025 r. z Wojewodą Dolnośląskim umowę dotacji z rezerwy celowej budżetu państwa na dofinansowanie zadania pn. „Odbudowa kładki dla pieszych na rzece Bystrzyca łączącej ul. Noworudzką i ul. Jasną w Jedlinie-Zdroju” związanego z usuwaniem skutków klęsk żywiołowych. Przyznana dotacja w kwocie 369 000 zł stanowi 86,05% wartości kosztów zadania przedstawionych do dofinansowania tj. 428 839,50 zł.
czytaj więcejGmina Jedlina-Zdrój podpisała w dniu 3.06.2025 r. z Wojewodą Dolnośląskim umowę na dofinansowanie z Funduszu Pracy zadania pn. „Modernizacja placu zabaw żłobka miejskiego w Jedlinie-Zdroju”. Wartość zadania to 297 537,00 zł, z czego 285 537,00 zł to dofinansowanie z Funduszu Pracy.
czytaj więcejPrzemocy psychicznej nie widać, tak jak tlenku węgla czyli czadu. Zarówno jedno jak i drugi może zabić. Przemoc psychiczna najczęściej jest powolna i rozlewająca. Czasami zaczyna się od drobnej uszczypliwości, lekkiego przekroczenia granicy. Któż z nas nie usłyszał, choć raz – „grubo wyglądasz w tej kiece”, któż z nas nie krzykną na kogoś, któż z nas nie był krytyczny…
czytaj więcej