Nie popisali się organizatorzy szumnie zapowiadanej, turystycznej wyprawy pociągiem Poznań – Wrocław. Skład spóźnił się ponad dwie godziny, a zamiast zapowiadanej, zabytkowej lokomotywy Piękna Helena, wagony ciągnął parowóz, który jeszcze nie tak dawno pomykał po polskich torach. Nie przeszkodziło to jednak miłośnikom kolei. Cierpliwie poczekali, a w momencie wjazdu pociągu na stację w Jedlinie Zdroju, na peronach panował prawdziwy tłok. Wokół sapiącej i dyszącej lokomotywy zgromadzili się ciekawscy, pstrykały aparaty fotograficzne, dzieci z zainteresowaniem oglądały nieznane im zjawisko.
Starostwo powiatowe i samorząd Jedliny bardzo starannie przygotowały się do powitania gości. Pociągiem przyjechało prawie 600 osób z Wielkopolski, skuszonych zapowiadanymi
atrakcjami ziemi wałbrzyskiej. Nie zawiedli się. W Jedlinie powitał ich przede wszystkim poczęstunek przygotowany przez gospodarstwa agroturystyczne. Na przyjezdnych czekał świeży chleb, smalec i kiszone ogórki a także wiele innych, smakowitych potraw. Można było zaopatrzyć się w pachnący nowością folder wydziału promocji „Ziemia Wałbrzyska. Zagłębie Atrakcji”. Po kilkudziesięciu minutach jedna z tych atrakcji była na wyciągniecie ręki – pociąg przejechał przez najdłuższy w Polsce tunel kolejowy o długości ponad 1600 metrów. Równie gorące powitanie zgotowano przyjezdnym na stacji Wałbrzych Główny. Była muzyka, w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Wałbrzych”, fragmenty spektakli teatralnych, aktorzy w strojach z dawnych epok i Trubadurzy Górscy, którzy umilali mieszkańcom czas oczekiwania turystycznymi piosenkami. Organizatorem wyprawy był Instytut Rozwoju Kolei z Poznania. – Zauważyliśmy, że turyści bardzo chętnie korzystają z możliwości przejazdu koleją do atrakcyjnych turystycznie miejsc. Ten pociąg, to jest hit sezonu. Bilety sprzedały się na pniu – mówi Patryk Skopiec. Spóźnienie tłumaczy awarią leciwej lokomotywy, której trzeba było zorganizować wsparcie w postaci spalinowozu, pchającego skład od tyłu. – Piękna Helena, niestety, zupełnie odmówiła współpracy – wyjaśnia. Patryk Skopiec, który spotkał się w
Jedlinie Zdroju ze starostą i wiceburmistrzem Jedliny Zdroju, zapowiada, że kolejowe imprezy będą powtarzane. Rozmowy toczyły się w wagonie na trasie Jedlina Zdrój – Wałbrzych.
źródło: 30minut
W pierwszy dzień 2012 roku do policyjnego aresztu trafiło pięcioro mieszkańców Wałbrzycha. Wszyscy byli uczestnikami imprezy, w czasie której doszło do pobicia i podpalenia 45-letniego mężczyzny. 1 stycznia około godz. 22 dyżurny komisariatu policji w Głuszycy został poinformowany o awanturze jaka miała miejsce w jednym z mieszkań w Jedlinie Zdrój. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, zauważyli dwóch młodych mężczyzn. Jeden z nich przytrzymywał klapę od kontenera na śmieci, do którego drugi wrzucił zapalone szmaty. Na widok radiowozu obaj mężczyźni uciekli. Okazało się, że w palącym się śmietniku był pobity mężczyzna. Policjanci zgasili tlące się na nim ubranie i wezwali karetkę pogotowia. Prowadząc intensywne czynności, tuż po zdarzeniu zatrzymano dwóch młodych mieszkańców Wałbrzycha, w wieku 19 i 20-lat. Razem z trójką innych osób spożywali alkohol. W czasie imprezy doszło do awantury, która skończyła się pobiciem i podpaleniem jednego z uczestników libacji. Obaj mężczyźni zostaną dzisiaj doprowadzeni przed oblicze Sądu. Za popełnione przestępstwo grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.
35 par zostało uhonorowanych podczas odchodów jubileuszu pożycia małżeńskiego w Jedlinie Zdroju. Najdłuższym stażem – aż 55 rocznicą ślubu, mogły pochwalić się dwa małżeństwa. Spotkania jubileuszowe, połączone z uroczysta kolacją i tańcami, stały się tradycją w Jedlinie Zdroju.
W dniach 23- 24 października 2011r. parafię w Jedlinie- Zdroju odwiedził Jego Ekscelencja ks. Biskup Adam Bałabuch.
czytaj więcejSkrzyń ze srebrem rodowym oraz bronią należącą do rodziny Boehm poszukiwano w ogrodach pałacu w Jedlince. Pomimo prawie trzygodzinnej akcji skanowania gruntu specjalistycznym sprzętem oraz użyciu koparki nie udało się odnaleźć skarbów. Skrzynie zostały zakopane przez Erikę Boehm – właścicielkę pałacu, która w 1945 musiała uciekać przed zbliżającą się „Armią Czerwoną”.
czytaj więcej
Miód wielokwiatowy z pasieki Mirka Jedziniaka zajął I miejsce, a miód spadziowy – III miejsce w konkursie zorganizowanym podczas VIII Święta Miodu i Wina, w ramach XIII Dni
Europy w Oleśnicy. Patronat nad konkursem objął Zarząd Województwa
Dolnośląskiego. Mirek Jedziniak jest producentem kilku gatunków
miodów. Swoje produkty, opatrzone herbem miasta Jedliny – Zdroju
prezentował na wielu wystawach i konkursach zdobywając w latach
poprzednich nagrody i wyróżnienia. Dzięki temu promuje Jedlinę – Zdrój
, a jego miód staje się produktem regionalnym.